Jeśli Lautaro się nie uda: Gyökeres albo Tresoldi za 40–50 milionów
Barcelona idzie po Lautaro Martíneza. Jeśli Inter nie puści kapitana, klub ma dwa nazwiska w zapasie: Viktora Gyökeresa i Nicolò Tresoldiego.
Tak relację z El Partidazo de COPE spisało rano El Desmarque. Dziennikarz Víctor Navarro mówi, że po fiasku Juliána Álvareza w klubie zapanował konsensus wokół Lautaro. Napastnik Interu jest teraz celem numer jeden. Ta sama relacja dodaje od razu, że wyjście z Mediolanu jest „bardzo skomplikowane albo prawie niemożliwe”. Barcelona i tak zamierza spróbować.
Jeśli się nie uda, wracają dwa inne tropy.
Pierwszy to Gyökeres. Navarro twierdzi, że Szwed „byłby zachwycony” transferem do Barcelony i chce odejść z Arsenalu. Londyński klub szuka napastnika, więc — według tej wersji — drzwi nie są zamknięte. Kwoty za Gyökeresa COPE nie podaje.
Drugi trop jest tańszy i mniej głośny. Nicolò Tresoldi z Club Brugge jest śledzony przez Barcelonę przez cały rok. Raporty mają być dobre. Navarro ocenia, że Belgów można przekonać kwotą 40–50 milionów euro. To nie jest dziś opcja numer jeden. Jest odłożona. Teraz klub ma iść po Lautaro.
To nie jest oferta. Ani do Interu, ani do Arsenalu, ani do Club Brugge. To lista rezerwowa opisana przez jedno radio, powtórzona przez El Desmarque.
Schemat jest prosty i znajomy. Álvarez odpadł, bo Atlético Madryt nie zamierza sprzedawać. Lautaro został nowym priorytetem, choć Inter swojego kapitana nazywa niezbywalnym. Gyökeres i Tresoldi czekają na półce na wypadek, gdyby i ta operacja stanęła.
Do zamknięcia okna zostało kilkanaście dni. Deco po Trofeum Joan Gamper zapowiedział, że jakiś ruch w ataku klub zrobi. Na razie nie złożył oferty, która zmieniłaby status któregokolwiek z tych trzech nazwisk.
