João Cancelo Wraca do Barcelony, Czyli Projekt Znowu Odpala Tryb „a Może Tym Razem”
Barcelona ma mieć ustne porozumienie z Al-Hilal w sprawie João Cancelo. Około 10 milionów euro, dwa lata kontraktu i kolejny powrót człowieka, który w teorii ma rozwiązać problem, a w praktyce sam bywał jego częścią.
Ale spokojnie. To nie jest desperacja. To „wizja Flicka”.
Niemiec podobno bardzo chce Cancelo u siebie jak najszybciej. Bo kiedy klub nie ma pieniędzy, nie ma spokoju i nie ma planu B, zawsze można nazwać to „profilem idealnym do systemu”.
Cancelo zna Barcelonę. Barcelona zna Cancelo. Kibice też znają ten schemat: najpierw zachwyt, potem kilka genialnych zagrań, potem dziura za plecami, potem tłumaczenie, że w sumie to futbol jest skomplikowany.
Najpiękniejsze jest to, że Barça znowu zachowuje się tak, jakby sprowadzała brakujący element mistrzowskiej układanki. Tymczasem bardziej wygląda to na powrót do starego pudełka z częściami, gdzie połowa śrubek nie pasuje, ale ktoś w klubie mówi: „spokojnie, Flick to ogarnie”.
I może ogarnie. Cancelo technikę ma, nazwisko ma, doświadczenie ma.
Pytanie tylko, czy Barcelona ma jeszcze cierpliwość, żeby trzeci raz przekonywać samą siebie, że to nie jest odgrzewanie tego samego pomysłu, tylko nowy etap projektu.
