João cancelo wraca do Barcelony. Tym razem za darmo i na dwa lata
Barcelona znów sięga po João Cancelo. Portugalczyk zna klub, szatnię, miasto i zapewne drogę do gabinetu Joana Laporty lepiej niż część nowych pracowników. Tym razem nie będzie jednak kolejnego wypożyczenia. Cancelo rozwiązał kontrakt z Al-Hilal i ma podpisać z Barceloną dwuletnią umowę jako wolny zawodnik.
Fabrizio Romano ogłosił swoje tradycyjne „here we go” w niedzielę wieczorem. Według włoskiego dziennikarza osiągnięto już porozumienie w sprawie rozwiązania kontraktu Portugalczyka z Al-Hilal. Zawodnik otrzymał zgodę na podróż do Barcelony na początku tygodnia, a wszystkie warunki jego nowej umowy zostały wcześniej uzgodnione.
Informację potwierdził Fernando Polo z „Mundo Deportivo”. W otoczeniu klubu panuje przekonanie, że Cancelo podpisze kontrakt we wtorek. Plan zakłada związanie się z Barceloną na dwa sezony. Do zamknięcia operacji pozostają więc badania medyczne, podpisy i oficjalny komunikat klubu.
Najważniejszy szczegół dotyczy formuły transferu. Al-Hilal początkowo oczekiwało za Cancelo około 10 milionów euro, ale ostatecznie zgodziło się rozwiązać jego kontrakt. Barcelona nie będzie więc musiała płacić saudyjskiemu klubowi odstępnego. Oczywiście „za darmo” w piłce nadal oznacza pensję, możliwy bonus za podpis i konieczność rejestracji zawodnika, ale brak opłaty transferowej wyraźnie ułatwia całą operację.
Według „Mundo Deportivo” do takiego finału doprowadziło kilka czynników. Cancelo zdecydowanie chciał opuścić Al-Hilal, w drużynie pojawił się nadmiar zagranicznych zawodników, a relacje Portugalczyka z trenerem Simone Inzaghim nie układały się najlepiej. W tej sytuacji rozwiązanie kontraktu było wygodne dla obu stron.
Dla Cancelo będzie to już trzeci pobyt w Barcelonie. Po raz pierwszy trafił do klubu latem 2023 roku na wypożyczenie z Manchesteru City. W sezonie 2023/2024 rozegrał 42 spotkania, zdobył cztery bramki i zanotował pięć asyst. Drugi raz wrócił w styczniu 2026 roku, tym razem wypożyczony z Al-Hilal do końca sezonu.
Kilka tygodni po zakończeniu tamtej umowy Barcelona ponownie otworzyła te same drzwi. Można się śmiać, że klub po raz kolejny sprowadza człowieka, którego nazwisko od dawna znajduje się na szybkiej liście kontaktów Deco, ale sportowo ten ruch ma sporo sensu. Cancelo może grać po obu stronach obrony, dobrze zna wymagania Hansiego Flicka i nie będzie potrzebował kilku miesięcy na adaptację.
Portugalczyk już wcześniej dawał do zrozumienia, że chce zostać w Barcelonie. Niedawno opublikował również w mediach społecznościowych zdjęcie w koszulce Barçy. Subtelność najwyraźniej uznał za zbędną, ale tym razem przeczucie go nie zawiodło.
Transfer nie został jeszcze oficjalnie ogłoszony przez Barcelonę. Na tym etapie mamy porozumienie między stronami, rozwiązany kontrakt z Al-Hilal oraz „here we go” Fabrizio Romano. Jeżeli wszystko przebiegnie zgodnie z planem, we wtorek klub po raz kolejny powita piłkarza, który zdążył już wracać do niego częściej niż niektórzy kibice na Spotify Camp Nou.
