João Pedro podpisał do 2034 roku. Chelsea zamknęło Barcelonie kolejną opcję
FC Barcelona miała João Pedro na liście kandydatów do wzmocnienia ataku. Chelsea odpowiedziało w sposób wyjątkowo czytelny: nowy kontrakt, numer 9 i zobowiązanie obowiązujące do 2034 roku. Jeżeli ktoś w Katalonii nadal trzymał jego nazwisko w notesie, może już spokojnie dopisać obok osiem kolejnych cyfr.
Londyński klub oficjalnie poinformował o podpisaniu nowej umowy z 24-letnim Brazylijczykiem. Chelsea przedstawia kontrakt jako obowiązujący do 2034 roku. Według wcześniejszych informacji dziennika „AS” jego konstrukcja obejmuje podstawowy okres do 2032 roku oraz możliwość przedłużenia o kolejne dwa lata.
W praktyce najważniejsze jest jedno: João Pedro nigdzie się obecnie nie wybiera.
Napastnik otrzymał także koszulkę z numerem 9, a jego pozycja w drużynie wyraźnie wzrosła po pierwszym pełnym sezonie na Stamford Bridge. Brazylijczyk strzelił 20 goli we wszystkich rozgrywkach i został wybrany przez kibiców najlepszym zawodnikiem Chelsea. Trafiał również w półfinale i finale Klubowych Mistrzostw Świata, pomagając londyńskiemu zespołowi zdobyć trofeum.
Chelsea nie tylko go zatrzymało. Klub bardzo wyraźnie pokazał, że chce oprzeć na nim swój atak.
João Pedro przyznał w oficjalnym materiale Chelsea, że rozmowa z Xabim Alonso miała wpływ na jego decyzję. Nowy trener dokładnie przedstawił mu rolę w drużynie, a zawodnik uznał, że to odpowiedni moment na podpisanie umowy. Brazylijczyk podkreślił również, że dobrze czuje się w Londynie i od początku pobytu w klubie czuł się tam jak w domu.
Xabi Alonso także nie ukrywał zadowolenia. Hiszpan nazwał João Pedro jednym z liderów zespołu i pochwalił jego osobowość, podejście do pracy oraz rozwój. To nie brzmiało jak trener przygotowujący piłkarza do sprzedaży. Bardziej jak człowiek, który właśnie odebrał Barcelonie możliwość zadania pytania o cenę.
Zainteresowanie ze strony katalońskiego klubu nie było całkowicie wymyśloną historią transferową. W kwietniu Cadena SER informowała, że Brazylijczyk był traktowany jako jedna z głównych alternatyw dla Juliána Álvareza. Sique Rodríguez mówił wówczas, że napastnik bardzo podoba się w Barcelonie.
Bojan Krkić zdradził natomiast, że wcześniej rozmawiał z zawodnikiem oraz jego przedstawicielem. Nie chodziło wtedy o prowadzenie formalnych negocjacji, lecz o poznanie sytuacji piłkarza i pozostawienie sobie kontaktu na przyszłość. Były napastnik Barcelony oceniał, że João Pedro dobrze odnalazłby się w małej przestrzeni i pasowałby do sposobu gry preferowanego przez Hansiego Flicka.
Według dziennika „AS” zapytania Barcelony i Arsenalu przyspieszyły działania Chelsea. Londyńczycy mieli poinformować zainteresowane kluby, że napastnik nie jest na sprzedaż, a następnie zaoferowali mu znaczącą podwyżkę oraz ważniejszą rolę w zespole.
W tym miejscu potrzebne jest jednak istotne zastrzeżenie. Nie ma potwierdzenia, że Barcelona złożyła za João Pedro formalną ofertę. Nie można również uczciwie napisać, że Brazylijczyk osobiście odrzucił kataloński klub. Chelsea zabezpieczyło zawodnika po pojawieniu się zainteresowania, ale nic nie wskazuje na to, aby transfer znalazł się na etapie porozumienia między piłkarzem i Barceloną.
Barcelona nie przegrała więc gotowej operacji. Straciła jedną z opcji, zanim zdążyła przekształcić ją w coś konkretnego.
João Pedro miał być rozwiązaniem awaryjnym na wypadek niepowodzenia w sprawie Álvareza. Problem polega na tym, że Barcelona wciąż nie może porozumieć się z Atlético Madryt, a alternatywa właśnie podpisała kontrakt sięgający 2034 roku. Plan rezerwowy zdążył zabezpieczyć swoją przyszłość, zanim plan podstawowy zbliżył się do realizacji.
Z piłkarskiego punktu widzenia zainteresowanie Brazylijczykiem było zrozumiałe. João Pedro może występować jako środkowy napastnik, cofnięta dziewiątka lub ofensywny pomocnik. Dobrze radzi sobie w grze kombinacyjnej i nie ogranicza się do czekania na podania w polu karnym. To profil, który rzeczywiście mógłby pasować do zespołu Flicka.
Tyle że dopasowanie profilu jest najłatwiejszym etapem transferu. Potem trzeba jeszcze przekonać zawodnika, jego klub i własny dział finansowy. Chelsea postanowiło oszczędzić Barcelonie dwóch pierwszych rozmów.
João Pedro ma nową umowę, podwyżkę, numer 9 i ważną rolę u Xabiego Alonso. Barcelona ma z kolei o jedno nazwisko mniej na liście.
Przynajmniej lista zaczyna robić się bardziej przejrzysta.
