Julián Zniknął. Cena Oczywiście Została
Julián Álvarez miał wykorzystać finał mundialu, żeby udowodnić Barcelonie, że warto zapłacić za niego ponad 100 mln euro. Udowodnił głównie, że potrafi zniknąć skuteczniej niż pieniądze z klubowego budżetu. Argentyńczyk rozpoczął spotkanie obok Leo Messiego, ale hiszpańska obrona odcięła go od gry niemal całkowicie.
Jak podają „The Guardian” i Barça Blaugranes, Argentyna przez regulaminowe 90 minut nie oddała ani jednego strzału. Pierwsza próba przyszła dopiero w 117. minucie, a cały finał mistrzowie z 2022 roku zakończyli z zaledwie dwoma uderzeniami. Dla porównania Hiszpania oddała ich 20, a zwycięskiego gola w 106. minucie strzelił rezerwowy Barcelony Ferran Torres.
Álvarez wraca więc do Atlético bez pucharu, bez gola i bez argumentu, który uzasadniałby kwotę krążącą w okolicach 120 mln euro. Na szczęście Barcelona nie takie szczegóły już ignorowała. „Marca” informowała, że klub dał sobie czas do 31 lipca. Po tym finale termin może zostać ten sam — najwyżej prezentacja transferu będzie wymagała trochę lepszego montażu.
