Manchester United pyta o Balde. Hiszpan nie chce odchodzić z Barcelony
Manchester United szuka nowego lewego obrońcy i postanowił sprawdzić sytuację Alejandro Balde. Problem w tym, że sam zawodnik nie szuka nowego klubu. Hiszpan jest szczęśliwy w Barcelonie i na ten moment nie zamierza się wyprowadzać.
Fabrizio Romano poinformował, że w ostatnich dniach doszło do kontaktów z otoczeniem piłkarza. Angielski klub chciał ustalić, czy odejście Balde w ogóle jest możliwe oraz na jakich warunkach mogłoby dojść do transferu. Nie ma jednak informacji o oficjalnej ofercie ani rozpoczęciu negocjacji między klubami.
Manchester United analizuje kilku kandydatów. Na liście znajduje się również Lewis Hall z Newcastle United, ale Balde pozostaje jednym z rozważanych nazwisk. Jego sytuacja zrobiła się ciekawsza po definitywnym powrocie João Cancelo, który podpisał z Barceloną kontrakt do czerwca 2029 roku.
W poprzednim sezonie Portugalczyk stopniowo wygrał rywalizację z Balde na lewej stronie obrony. Hansi Flick ceni jego doświadczenie i możliwości ofensywne, dlatego dwaj zawodnicy ponownie będą walczyć o miejsce w składzie. Barcelona może uznać, że ma na tej pozycji więcej opcji, niż faktycznie potrzebuje. Zwłaszcza jeśli z Anglii pojawiłyby się konkretne pieniądze, bo wtedy w klubie nawet tłok na lewej obronie potrafi szybko zmienić się w „okazję rynkową”.
Balde nie wysyła jednak sygnałów wskazujących na chęć odejścia. Po meczu o Trofeum Joana Gampera przyznał, że słyszy pojawiające się informacje, ale nie zamierza żyć transferowymi spekulacjami.
– Wiem, że dużo się mówi, ale skupiam się na sobie i swojej pracy – stwierdził obrońca.
Hiszpan uważa, że właściwie przygotował się do sezonu i chce odzyskać mocniejszą pozycję w drużynie. Na razie jego odpowiedź dla zainteresowanych klubów jest więc czytelna: kontaktować się można, pytać również, ale pakowanie walizek nie znajduje się w planach.
Dla Barcelony sprawa jest delikatna. Balde ma 22 lata, wciąż może się rozwijać i pozostaje jednym z nielicznych zawodników pierwszego zespołu wychowanych w klubowej akademii. Z drugiej strony powrót Cancelo powoduje, że sprzedaż Hiszpana nie pozostawiłaby Flicka bez podstawowego lewego obrońcy. To dokładnie ten rodzaj sytuacji, w której deklaracja o zaufaniu do zawodnika może obowiązywać do chwili, gdy ktoś wpisze odpowiednio wysoką kwotę w oficjalną ofertę.
Na tym etapie Manchester United jedynie bada możliwości. Balde chce zostać, Barcelona nie otrzymała konkretnej propozycji, a żadne negocjacje nie są zaawansowane. Temat może jednak wrócić przed zamknięciem okna transferowego, szczególnie jeśli angielski klub nie zdoła pozyskać innego lewego obrońcy.
Na razie jedynym potwierdzonym ruchem na tej pozycji pozostaje powrót Cancelo. Balde nie zamierza ułatwiać Barcelonie ewentualnej sprzedaży i chce odpowiedzieć tam, gdzie ma to największy sens — na boisku.
Źródło: Fabrizio Romano / Barça Blaugranes
