Pedri na ławce, Barça w szoku. Reprezentacja nie czytała klubowych komunikatów
Andrés Iniesta przyznał w programie „El Larguero” stacji Cadena SER, że jest zaskoczony brakiem Pedriego w podstawowym składzie Hiszpanii. Pomocnik Barcelony rozpoczął na ławce zarówno ćwierćfinał z Belgią, jak i półfinał z Francją. Teraz wiele wskazuje na to, że w finale mundialu przeciwko Argentynie również pierwszeństwo otrzyma Fabián Ruiz. Najwyraźniej Luis de la Fuente nie dostał jeszcze informacji, że w Barcelonie Pedri został już oficjalnie uznany za najlepszego pomocnika każdej możliwej epoki.
Co gorsza dla katalońskiej narracji, zmiana przyniosła efekty. Fabián wyszedł w pierwszym składzie przeciwko Belgii i zdobył bramkę, a Hiszpania awansowała później do finału. Pedri pozostaje zdrowy, więc nie chodzi o kontuzję ani oszczędzanie sił. To zwykła decyzja sportowa — najbardziej niewygodny rodzaj decyzji, bo trudno obwinić lekarzy, terminarz albo murawę.
Iniesta wie, o czym mówi. Rozegrał dla Hiszpanii 133 spotkania, zdobył mistrzostwo świata i dwukrotnie wygrał mistrzostwa Europy. Zaznaczył jednak, że mundial jest krótkim turniejem, a trener musi patrzeć na formę, rywala oraz potrzeby drużyny. Innymi słowy: nazwisko i klubowy status nie gwarantują miejsca w jedenastce.
Barcelona może się jednak pocieszać. Jeżeli Hiszpania wygra mundial, Pedri nadal będzie mistrzem świata, a klub bez problemu dopisze sukces do bilansu La Masii. W końcu miejsce na ławce też znajduje się bardzo blisko boiska. Informacje podały Cadena SER, Mundo Deportivo oraz anglojęzyczny serwis Barça Blaugranes.
