Raphinha „nietykalny”. Chyba że Arabia Przywiezie 80 Milionów
Raphinha jest jednym z liderów Barcelony, kluczowym piłkarzem Hansiego Flicka i zawodnikiem absolutnie nietykalnym. Przynajmniej do momentu, w którym ktoś nie położy na stole 80 milionów euro. Według „Mundo Deportivo” Al-Hilal nie rezygnuje z Brazylijczyka i jest gotowe zaoferować Barcelonie właśnie taką kwotę, a samemu zawodnikowi nawet czterokrotnie wyższe wynagrodzenie.
Raphinha na razie chce zostać, ale w Barcelonie słowo „nietykalny” od dawna nie opisuje statusu piłkarza. Ono określa jedynie cenę wywoławczą. Kataloński klub zapewne będzie przekonywał, że Brazylijczyk nie jest na sprzedaż, jednocześnie bardzo dokładnie sprawdzając, czy przelew z Arabii zmieści się na jednym potwierdzeniu.
Pieniądze mogłyby pomóc w sprowadzeniu nowego napastnika, więc klub znów stanąłby przed klasycznym wyborem: zatrzymać sprawdzonego lidera czy sprzedać go, aby sfinansować kolejne wielkie marzenie. W Barcelonie projekt sportowy jest przecież niezmienny — najpierw buduje się drużynę wokół gwiazdy, a później zastanawia, którego piłkarza trzeba sprzedać, żeby było ją na to stać.
