To Koniec Marzeń Barcy o Álvarezie?
Barcelona miesiącami przekonywała samą siebie, że Julián Álvarez czeka tylko na telefon z Katalonii. Problem w tym, że do rozmowy włączył się Arsenal — klub, który zamiast opowiadać o „priorytetach” i „strategicznych operacjach”, może po prostu przelać pieniądze. Według „The Independent” londyńczycy chcą doprowadzić transfer Argentyńczyka do końca jeszcze przed rozpoczęciem przygotowań do sezonu.
Dla Barçy sytuacja wygląda wyjątkowo źle, ponieważ Atlético podobno zdecydowanie woli sprzedać napastnika do Anglii niż wzmacniać ligowego rywala. Innymi słowy: Barcelona może mieć zgodę zawodnika, plan Flicka, prezentację w PowerPoincie i specjalne miejsce w projekcie. Arsenal może mieć ofertę zaakceptowaną przez klub. W transferach ten ostatni szczegół bywa niestety dość istotny.
A mowa o piłkarzu, który w poprzednim sezonie zdobył dla Atlético 20 bramek we wszystkich rozgrywkach. W samej Lidze Mistrzów strzelił 10 goli w 15 spotkaniach i dołożył cztery asysty, natomiast w LaLidze zakończył rozgrywki z bilansem 8 goli i 4 asyst. Barcelona nie poluje więc na obietnicę wielkiego napastnika, lecz na gotowy produkt — wyceniany na ponad 100 milionów euro.
Czy to definitywny koniec marzeń Barçy? Jeszcze nie. To dopiero kolejny etap tradycyjnej katalońskiej operacji transferowej: zawodnik podobno chce przyjść, trener podobno go uwielbia, kibice już ustawiają skład, a na końcu ktoś z Premier League pojawia się z pieniędzmi. Álvarez nadal może trafić do Barcelony — pod warunkiem że Atlético nagle przestanie lubić gotówkę.
